Dawno nic nie pisałam ,ale cóż. U mnie coraz lepiej. Postępy z nogą są ,chodzę nawet o 1 kuli czasem ;)
Z Karstem zaczynamy prace. W końcu! Już na spokojnie czyszczę go. Pomijając kopyta ,ponieważ jeszcze nie dam rady. Nawet go kąpałam z właścicielem stajni :)
Tu zdjęcia Karsta ze mną i na myjce oraz Floriana (ten ciemny gniadosz). XD










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz